Domowy warsztat
Krótka historia o metamorfozie piwnicy w praktyczne miejsce do majsterkowania...
Stare dzieje...
Rewolucja...
Wciąż mało...
Nowy blat
Zakupiłem i przywiozłem pierwsze elementy czyli kantówki i sklejki do konstrukcji nowego blatu, i zabrałem się za budowanie. Tu z dużą pomocą przyszła piła tarczowa no i niezastąpiona okazała się także wkrętarka akumulatorowa oraz precyzyjny kątomierz stolarski. Nogi/ramę blatu łączyłem ze sobą bez większej filozofii za pomocą dużych wkrętów, nawiercając i fazując uprzednio otwory.
W nowym blacie pojawił się zlew z odzysku. Pod spodem znalazło się miejsce na kosz na śmieci, a po jego prawej stronie zaplanowałem organizery na śrubki/drobiazgi, wsuwane na aluminiowych profilach. Pod organizerami mieszczą się dwa plastikowe kosze, a w rogu u zbiegu blatów półka na różności, spłycona na tyle by można w tym miejscu usiąść przy pracach wymagających precyzji. Po zmontowaniu wszystkiego w całość przyszedł czas na szafkę nad blatem.
Szafka z przesuwnymi drzwiami
Do zbudowania wiszącej nad nowym blatem szafki, wykorzystałem stary regał z litego świerkowego drewna. Jego elementy powycinałem tak, by składał się z trzech wnęk z kilkoma półkami w każdej. Żeby nie było widać wszystkich rzeczy przechowywanych w szafce, zamontowałem dwoje drzwiczek z płyty osb, na prostych prowadnicach.
Ścianka na narzędzia
Przewiesiłem regał z pokaźną kolekcją kubków taty na prawą ścianę, a w jego miejsce pojawiło się pięć płyt ze sklejki jako narzędziowa ścianka. Zmieniłem ich kolor za pomocą bejcy. Żeby dobrze wygospodarować miejsce na wiele narzędzi na ściance, ułożyłem je najpierw na podłodze na obszarze o wymiarach dostępnej powierzchni i po wielu kombinacjach uzyskałem odpowiadający mi układ. Zrobiłem zdjęcie i na jego podstawie za pomocą gwoździków, wkrętów i innych patentów przymocowałem narzędzia i akcesoria do ścianki. Oprócz tego nad tym wszystkim znalazła się duża półka przytwierdzona za pomocą odwrotnie zamontowanych metalowych wsporników. Pod jej spodem zainstalowałem podświetlenie ledowe z regulacją jasności. Dodatkowo na dole ścianki zamontowałem kawałek drewna z otworami i uchwytami na śrubokręty, kombinerki, szczypce itp.
Mobilny blat
Z dawnej lady sklepowej usunąłem zdeformowany blat i zastąpiłem go nowym ze sklejki. Duże kółka w ladzie okazały się świetną opcją, bo teraz w razie potrzeby mogę "wyjechać" z blatem do połączonego z piwnicą garażu i mieć więcej miejsca do pracy. Wymierzyłem blaty tak by przy manewrowaniu ten ruchomy mieścił się z zapasem między ścianą a drugim stołem roboczym. Lada składa się z trzech wnęk: w pierwszej pozostała "fabryczna" szufladka z półką; w środkowej dołożyłem kilka półek na elektronarzędzia i całość jest zamykana teraz dwuskrzydłowymi drzwiczkami z osb; w skrajnie prawej wnęce osadziłem dużą szufladę z przegródkami wewnątrz zbudowaną z osb, przeznaczoną na papiery ścierne i różne akcesoria do obróbki drewna.
Detale
Narzędzia z historią
Niektóre z narzędzi znajdujących się w domowym warsztacie mają ciekawą historię. To kilka piłek do drewna różnego typu, które przywędrowały z terenów dzisiejszej Litwy i Białorusi. Korzystał z nich jeden z moich przodków, prowadząc w XIX wieku warsztat stolarski w miejscowości Shemetovo. Na jednej z piłek widoczne są jego inicjały. Poza tym warsztat dopełniają narzędzia moich dziadków, którzy także mieli zacięcie do majsterkowania. To m.in. ręczna wiertarka, strug, miniaturowe imadło i kowadło czy rozmaite, ciężkie klucze.
Czas...
Jak łatwo zauważyć artykuł ten powstał dopiero trzy lata po opisywanych tu rewolucjach. Co nie co się zmieniło, niektóre pomysły wciąż czekają na realizację, ale też wiele jest w planach co do dalszego udoskonalania i wykorzystania warsztatu, nie mówiąc już o "odpadach" do dalszego wykorzystania, które z jego budowy pozostały. Wszystko w swoim czasie...




























Komentarze
Prześlij komentarz