Domowy warsztat

Krótka historia o metamorfozie piwnicy w praktyczne miejsce do majsterkowania...

 Stare dzieje...

 Dwumetrowa lada na kółkach z demontażu stoiska gastronomicznego i mnóstwo pojemników ułożone jeden na drugim, wypełnione nagromadzonymi przez lata przedmiotami. Obok stał powiększalnik fotograficzny polskiej produkcji i towarzyszący mu osprzęt czekając, aż znajdzie się czas na zabawę w ciemnię fotograficzną. Pozostawało niewiele miejsca do majsterkowania na blacie, a reszta przestrzeni w piwnicy spoczywała w jeszcze większym nieładzie. Tak wyglądało dawne miejsce, w którym tworzyłem, naprawiałem i "dłubałem" przy wszystkim tym co wpadło w moje ręce:

 

 Rewolucja...

 Stale rosnąca chęć naprawiania i tworzenia rzeczy zmotywowała mnie by pod koniec 2019 roku rozpocząć wielkie sprzątanie dość nietypowej - bo połączonej z garażem - piwnicy i stworzyć praktyczny, domowy warsztat majsterkowicza. Po kilkudniowych porządkach, selekcji i pozbyciu się tego co już niepotrzebne, zyskałem blat w całej okazałości. Nad nim zrobiłem prostą ściankę na narzędzia, a po drugiej stronie pojawił się dawny stół z domu jako dodatkowa powierzchnia robocza, który potem zastąpiła kanapa. Czerwone pojemniki/organizery trafiły do stojącej na środku skrzynki narzędziowej i do wnęk w ladzie. Miałem już większe pole do manewru, wiedziałem co gdzie jest, a praca szła o wiele sprawniej. Choć nadal było kilka niedogodności takich jak wciąż niewiele przestrzeni do przechowywania narzędzi, farb czy różnych preparatów chemicznych, po które trzeba było przechadzać do wąskiego regału w garażu obok.

 

 Wciąż mało...

 Taki układ domowego warsztatu utrzymał się prawie dwa lata, aż do momentu kiedy stwierdziłem, że w pełni wykorzystam potencjał tej przestrzeni i praktycznie od podstaw zaprojektuję swój "idealny" warsztat majsterkowicza. Wymierzyłem dokładnie wszystkie ściany piwnicy i stworzyłem trójwymiarowy projekt w programie komputerowym SketchUp. Dzięki temu mogłem rozplanować dokładnie co i gdzie znajdzie swoje miejsce, wykorzystując w większości to co już jest. Przede wszystkim chciałem by w warsztacie znalazła się dużo większa ścianka na narzędzia oraz dodatkowy blat i szafka na artykuły chemiczne. Gdy miałem już gotowy projekt i przeanalizowałem wiele za i przeciw, opróżniłem całą piwnicę i ruszyłem do marketów budowlanych. 
 

 

 Nowy blat

 Zakupiłem i przywiozłem pierwsze elementy czyli kantówki i sklejki do konstrukcji nowego blatu, i zabrałem się za budowanie. Tu z dużą pomocą przyszła piła tarczowa no i niezastąpiona okazała się także wkrętarka akumulatorowa oraz precyzyjny kątomierz stolarski. Nogi/ramę blatu łączyłem ze sobą bez większej filozofii za pomocą dużych wkrętów, nawiercając i fazując uprzednio otwory.

W nowym blacie pojawił się zlew z odzysku. Pod spodem znalazło się miejsce na kosz na śmieci, a po jego prawej stronie zaplanowałem organizery na śrubki/drobiazgi, wsuwane na aluminiowych profilach. Pod organizerami mieszczą się dwa plastikowe kosze, a w rogu u zbiegu blatów półka na różności, spłycona na tyle by można w tym miejscu usiąść przy pracach wymagających precyzji. Po zmontowaniu wszystkiego w całość przyszedł czas na szafkę nad blatem.

 

  Szafka z przesuwnymi drzwiami

 Do zbudowania wiszącej nad nowym blatem szafki, wykorzystałem stary regał z litego świerkowego drewna. Jego elementy powycinałem tak, by składał się z trzech wnęk z kilkoma półkami w każdej. Żeby nie było widać wszystkich rzeczy przechowywanych w szafce, zamontowałem dwoje drzwiczek z płyty osb, na prostych prowadnicach.

 

 Ścianka na narzędzia

 Przewiesiłem regał z pokaźną kolekcją kubków taty na prawą ścianę, a w jego miejsce pojawiło się pięć płyt ze sklejki jako narzędziowa ścianka. Zmieniłem ich kolor za pomocą bejcy. Żeby dobrze wygospodarować miejsce na wiele narzędzi na ściance, ułożyłem je najpierw na podłodze na obszarze o wymiarach dostępnej powierzchni i po wielu kombinacjach uzyskałem odpowiadający mi układ. Zrobiłem zdjęcie i na jego podstawie za pomocą gwoździków, wkrętów i innych patentów przymocowałem narzędzia i akcesoria do ścianki. Oprócz tego nad tym wszystkim znalazła się duża półka przytwierdzona za pomocą odwrotnie zamontowanych metalowych wsporników. Pod jej spodem zainstalowałem podświetlenie ledowe z regulacją jasności. Dodatkowo na dole ścianki zamontowałem kawałek drewna z otworami i uchwytami na śrubokręty, kombinerki, szczypce itp.


 

 Mobilny blat

 Z dawnej lady sklepowej usunąłem zdeformowany blat i zastąpiłem go nowym ze sklejki. Duże kółka w ladzie okazały się świetną opcją, bo teraz w razie potrzeby mogę "wyjechać" z blatem do połączonego z piwnicą garażu i mieć więcej miejsca do pracy. Wymierzyłem blaty tak by przy manewrowaniu ten ruchomy mieścił się z zapasem między ścianą a drugim stołem roboczym. Lada składa się z trzech wnęk: w pierwszej pozostała "fabryczna" szufladka z półką; w środkowej dołożyłem kilka półek na elektronarzędzia i całość jest zamykana teraz dwuskrzydłowymi drzwiczkami z osb; w skrajnie prawej wnęce osadziłem dużą szufladę z przegródkami wewnątrz zbudowaną z osb, przeznaczoną na papiery ścierne i różne akcesoria do obróbki drewna.

 

 Detale

 Pod wiszącą szafką zamontowałem dużą listwę zasilającą z gniazdkami, każde z osobnym włącznikiem. Listwa przytwierdzona jest do bloku drewna, z kolei ten do samej szafki. Na jej drugim końcu są termometry typu "made in china" osadzone kawałku drewnianej listwy, a zaraz obok zainstalowałem lampkę. Obok lampki przymocowałem lutownicę żeby nie zajmowała miejsca na blacie. Na dolnym brzegu nowego blatu wykonałem małe przesuwne drzwi z osb, które zasłaniają dostęp do zaworu z wodą, a w rogu blatu wstawiłem okienko rewizyjne skrywające licznik zimnej wody. Na kawałku ściany pod szafką przykleiłem tablicę korkową. Pod okienkiem piwnicznym zawiesiłem starą półkę, a na krawędzi blatu przykleiłem czarny, narożny profil z tworzywa. Sklejkowe blaty zabarwiłem bejcą na bazie denaturatu i pokryłem bezbarwnym lakierem do parkietów.

 

 Narzędzia z historią

 Niektóre z narzędzi znajdujących się w domowym warsztacie mają ciekawą historię. To kilka piłek do drewna różnego typu, które przywędrowały z terenów dzisiejszej Litwy i Białorusi. Korzystał z nich jeden z moich przodków, prowadząc w XIX wieku warsztat stolarski w miejscowości Shemetovo. Na jednej z piłek widoczne są jego inicjały. Poza tym warsztat dopełniają narzędzia moich dziadków, którzy także mieli zacięcie do majsterkowania. To m.in. ręczna wiertarka, strug, miniaturowe imadło i kowadło czy rozmaite, ciężkie klucze.

 

 

 Czas...

 Jak łatwo zauważyć artykuł ten powstał dopiero trzy lata po opisywanych tu rewolucjach. Co nie co się zmieniło, niektóre pomysły wciąż czekają na realizację, ale też wiele jest w planach co do dalszego udoskonalania i wykorzystania warsztatu, nie mówiąc już o "odpadach" do dalszego wykorzystania, które z jego budowy pozostały. Wszystko w swoim czasie...


Ideą tego artykułu jak i pozostałych na blogu "alternatywy11" jest inspirowanie do tworzenia, eksperymentowania i odkrywania pasji... Udostępnij dalej jeśli spodobał Ci się ten post 👍


Komentarze

Popularne posty